Z niecierpliwością oczekujemy na początek sezonu 2018/2019

Gorące transfery w FE...

01.08.18Utworzono
/uploads/assets/1201/AZS_Gdansk.jpg
... I nie mamy tu na myśli ruchów transferowych przeprowadzanych w gorącej, wakacyjnej aurze. Bo chociaż w kilku klubach zapowiadano, że celem jest zapięcie kadry na pierwsze tygodnie treningów, to w ostatnim czasie doszło jeszcze do kilku zmian barw klubowych. Niektórych bardzo głośnych.

 

Pod względem medialności niewątpliwie palmę pierwszeństwa na rynku transferowym w ostatnich dniach przejął Piast Gliwice i transfer Rafała Franza do tego klubu. Odkąd było tylko wiadomo, że Franz kończy swoje granie w Rekordzie pewnikiem wręcz wydawało się jego przejście do Gliwic. Właściwie, powrót. Rafał mieszka bowiem w tym mieście, stamtąd pochodzi, w halach tego miasta stawiał pierwsze futsalowe kroki. Ale miał także inne oferty. Zainteresowany jego usługami był chociażby beniaminek z Jelcza – Laskowic. Ostatecznie rodzinne strony (i zapewne osoba trenera Klaudiusza Hirscha) wzięła górę. Piast zasilił także Mateusz Omylak, który w ostatnich latach grał w Cleareksie Chorzów.

 

Zamknął kadrę już Rekord. Bielszczanie trochę pewnie z wyboru, ale też pewnie trochę z przymusu stawiali tego lata na zagranicznych zawodników. Drugim obcokrajowcem, który wzmocnił drużynę jest 28-letni Włoch Giulio Mura. Zawodnik ten ma wzmocnić defensywę bielszczan, w ostatnich latach grał w Serie A2.

 

Zamkniętą kadrę ma także już beniaminek z Jelcza – Laskowic. W niepewności mogą wyczekiwać najbliższych dni kibice FC Toruń. Do drużyny dołączyli trzej zawodnicy: Marcin Tokarski, Kacper Zboralski i Paweł Kwiatkowski. Kibicom z kraju może niezbyt znani, ale fanom w samym Toruniu jak najbardziej. - Opieramy naszą drużynę na chłopakach z regionu, taka jest nasza polityka – mówią w klubie. Jest jednak szansa, że FC Toruń jeszcze tego lata się wzmocni – i będzie to „głośne” nazwisko.

 

Nie zamknęli kadr jeszcze w Katowicach i Chorzowie. Właściwie w tym pierwszym mieście jest jedna niewiadoma, Clearex natomiast nie zamierza poprzestać jedynie na transferze Krzysztofa Salisza. Z Red Dragons Pniewy odeszli Szymon Piasek (przyczyny osobiste) i Patryk Zdankiewicz (problemy zdrowotne). Z pewnością również w Wielkopolsce nie powiedziano ostatniego słowa w kwestii zmian w drużynie.

 

Pierwsze niewiadome mogą być rozwiązane już w weekend. Wtedy nasi ligowcy zagrają pierwsze sparingi. Już w czwartek Clearex zmierzy się z ukraińskim Sokołem Chmielnickij. Dzień później z tą drużyną zagra Rekord.

 

foto: Rekord Bielsko-Biała