Kadrowicze przed Mistrzostwami

20.01.26Utworzono
/uploads/assets/6653/DSC_3025.jpg
Już w sobotę reprezentacja Polski rozpocznie zmagania w Mistrzostwach Europy, które odbędą się na Litwie, Łotwie i w Słowenii. Biało-Czerwoni z optymizmem podchodzą do nadchodzącego turnieju.

W sobotę meczem z Węgrami reprezentacja Polski rozpocznie swój czwarty występ w Mistrzostwach Europy. W kolejnych spotkaniach fazy grupowej Polacy zmierzą się jeszcze z Włochami oraz Portugalią. Awans do kolejnej rundy wywalczą dwie najlepsze drużyny z grupy.

 

Cztery lata temu, podczas Euro 2022 rozgrywanego w Holandii, polskiej kadrze nie udało się awansować do ćwierćfinału. Biało-Czerwoni zdobyli wówczas tylko jeden punkt, remisując ze Słowacją, a przegrywając mecze z Chorwacją i Rosją. Jednym z zawodników, którzy wystąpili w tamtym turnieju i pozostają w kadrze do dziś, jest Michał Kałuża. Bramkarz Rekordu Bielsko-Biała porównuje obecne Mistrzostwa Europy do tych sprzed czterech lat:

 

– Zdecydowanie ciężko porównać obecne Mistrzostwa do tych sprzed czterech lat, choćby ze względu na warunki, jakie wtedy panowały po pandemii, oraz nasze przygotowania do turnieju, które były dość ograniczone. W tym roku było zupełnie inaczej. Przez całą jesień braliśmy udział w silnie obsadzonych turniejach w Brazylii czy Chorwacji oraz rozgrywaliśmy mecze towarzyskie z Serbią i Holandią. Do tego jesteśmy świeżo po dwóch bardzo pożytecznych sparingach z Palmą. Uważam, że jesteśmy dobrze przygotowani do turnieju, również dlatego, że od dłuższego czasu mamy swój styl i jasne założenia, których konsekwentnie się trzymamy. Nie zamierzamy nic zmieniać ani wariować tuż przed samymi mistrzostwami. Przystąpimy do turnieju pewni siebie i skupieni na każdym przeciwniku po kolei, bo wiemy, że już mecz z Węgrami będzie bardzo ważny i wymagający. Mam nadzieję, że te ME będą się różniły od poprzednich przede wszystkim tym, że w końcu zaznamy wygranej na turnieju — i że nie będzie to tylko jedno zwycięstwo, które i tak nie dawałoby pełnej satysfakcji.

 

Kałuża podkreśla również, że obecna reprezentacja jest doświadczona i dobrze zgrana, co może stanowić jej duży atut, a młodsi zawodnicy mogą wnieść dodatkową energię do rywalizacji – Jesteśmy inną kadrą niż w 2022 roku, mimo że duża część zawodników po raz kolejny z rzędu pojedzie na Mistrzostwa Europy. Przede wszystkim od dłuższego czasu występujemy w bardzo podobnym składzie, dzięki czemu jesteśmy bardziej zgraną drużyną. Atmosfera panująca w reprezentacji jest naprawdę bardzo dobra. Mamy swój styl i fundamenty gry, które łatwiej realizować, przystępując do kolejnych meczów w tym samym zestawieniu. Myślę też, że mamy fajny balans między zawodnikami doświadczonymi, dla których nie będzie to pierwszy taki turniej, a młodymi graczami, dla których będzie to debiut i jednocześnie świetna okazja do pokazania się z jak najlepszej strony.

 

 

Bramkarz Rekordu wspomniał także o licznych meczach towarzyskich rozegranych przed turniejem. Ostatnim sprawdzianem był dwumecz z trzykrotnym zwycięzcą Ligi Mistrzów — Palmą, rozegrany na Majorce. Oba spotkania Polacy przegrali (1:3 i 2:4), jednak Tomasz Kriezel z Piasta Gliwice uważa, że były one cenną lekcją przed Mistrzostwami Europy – Mecze z Palmą były bardzo owocne. Gra z jednym z najlepszych klubów na świecie pokazała nam, co jeszcze możemy poprawić, ale jednocześnie udowodniła, na co nas stać. Pokazaliśmy, że potrafimy nawiązać walkę z najlepszymi.

 

Jednym z debiutantów podczas Euro będzie Grzegorz Haraburda. Zawodnik Rekordu Bielsko-Biała nie kryje radości z powołania – Bardzo się cieszę, że mam szansę wystąpić na tym turnieju. To dla mnie ogromne wyróżnienie. Do Mistrzostw podchodzimy z chłodną głową. Dobrze wiemy, o co gramy, ale staramy się nie nakładać na siebie niepotrzebnej presji.

 

Powołani zawodnicy:

 

Bramkarze: Michał Kałuża (Rekord Bielsko-Biała), Michał Widuch (Piast Gliwice)

Zawodnicy z pola: Sebastian Grubalski, Paweł Kaniewski (obaj Constract Lubawa), Grzegorz Haraburda, Michał Marek, Kacper Pawlus, Mikołaj Zastawnik (wszyscy Rekord Bielsko-Biała), Maciej Jankowski (FC Reiter Toruń), Tomasz Kriezel (Piast Gliwice), Michał Kubik (AZS UŚ Katowice), Sebastian Leszczak (BSF ABJ Powiat Bochnia), Mateusz Madziąg (We-Met FC Gmina Sierakowice), Piotr Skiepko (Jagiellonia Białystok)

 

Terminarz meczów reprezentacji Polski:

 

Węgry – 24 stycznia (sobota), godz. 17:30

Włochy – 27 stycznia (wtorek), godz. 20:30

Portugalia – 29 stycznia (czwartek), godz. 20:30

 

Transmisję z każdego meczu reprezentacji Polski przeprowadzi TVP Sport.


fot. Palma Futsal