Po obronę mistrzostwa

01.05.26Utworzono
/uploads/assets/6791/DSC01621.jpg
Mistrz Polski przystępuje do obrony tytułu, zajmując drugie miejsce po fazie zasadniczej. Czy „przyczajony tygrys” zaatakuje w kluczowym momencie i sięgnie po drugie mistrzostwo z rzędu?

Piast Gliwice w niemal identycznym składzie jak przed rokiem rozpoczyna rywalizację w fazie play-off. Wówczas udało się zdobyć mistrzostwo Polski po fantastycznym maju – przede wszystkim pod względem defensywnym (Piast stracił tylko 5 bramek w 8 meczach!). Minął rok i ekipa z Gliwic ponownie dysponuje najlepszą defensywą w lidze, ale pojawił się silny konkurent w postaci Texom Eurobusu Przemyśl.

 

Do przeszłości nie chce jednak wracać trener Piasta, Juninho – Rywalizacja jest bardziej wyrównana niż w poprzednim sezonie, pojawiają się zarówno pozytywne, jak i negatywne niespodzianki. Nie mówię o przeszłości, mówię o teraźniejszości, a ta pokazuje naszą siłę: mamy najlepszą defensywę i najmniej porażek w lidze. Z liczbami nie ma co dyskutować.

 

Patrząc więc na teraźniejszość – gliwiczanie w ćwierćfinale zmierzą się z We-Metem FC Gmina Sierakowice. Piast jest oczywiście faworytem tej rywalizacji, ale musi podejść do niej z pełnym szacunkiem, zwłaszcza do pierwszego spotkania. Oba zespoły mierzyły się bowiem w Sierakowicach w 30. kolejce rundy zasadniczej. Wówczas mistrzowie Polski, mimo prowadzenia 3:0, stracili trzy punkty, a mecz zakończył się remisem 3:3. Wypadek przy pracy? Celowa rotacja składem? A może skupienie na fazie play-off? Odpowiedzi zna tylko trener Juninho.

 

Jednym z kluczowych zawodników w fazie play-off może okazać się MVP poprzedniego sezonu, Brazylijczyk Vinicius Lazzaretti. Czołowy gracz Piasta dostrzega rosnący poziom ligi i potrzebę ciągłego rozwoju – Liga staje się coraz silniejsza. Oczywiście drużyny takie jak Texom Eurobus bardzo się wzmocniły i są niezwykle konkurencyjne, ale to nie tylko one – wiele zespołów się rozwija i z sezonu na sezon podnosi poziom rywalizacji. To sprawia, że rozgrywki są trudniejsze, ale też ciekawsze, bo wymagają od zawodników ciągłego rozwoju fizycznego, taktycznego i mentalnego. Ostatecznie polski futsal na tym zyskuje, a my traktujemy to jako dodatkową motywację do gry na najwyższym poziomie.
 

Odnosząc się do rywalizacji z We-Metem oraz ewentualnej dalszej walki o obronę tytułu, Brazylijczyk dodał – Widzę bardziej dojrzałą i lepiej przygotowaną drużynę, z mentalnością zwycięzców. Wiemy, jak trudna jest liga w tym sezonie, szanujemy wszystkich przeciwników, ale jesteśmy bardzo zmotywowani i będziemy walczyć do końca, aby zdobyć ten tytuł po raz drugi z rzędu.

 

Pierwsze spotkanie ćwierćfinałowe z We-Metem zostanie rozegrane w niedzielę w Sierakowicach. Początek o godzinie 18:30.