9:3
Czwartek05.02.2026, 18:00
4:4
Czwartek05.02.2026, 20:00
3:4
Sobota07.02.2026, 16:00
2:3
Sobota07.02.2026, 18:00
9:2
Sobota07.02.2026, 18:00
6:0
Sobota07.02.2026, 18:00
10:3
Niedziela08.02.2026, 18:00
Poniedziałkowy mecz fantastycznie rozpoczął się dla miejscowych. Gospodarze od pierwszych sekund „zatrudniali” Michała Wernera, w jednej sytuacji Adrian Skrzypek pomylił się o centymetry, natomiast w czwartej minucie Roman Vakhula dał pniewianom prowadzenie.
Goście potrzebowali kilku minut by zareagować i stworzyć zagrożenie pod bramką Red Dragons – próbował chociażby grający trener Jakub Mączkowski. Więcej z gry mieli jednak gospodarze. Patryk Hoły, Piotr Błaszyk, Łukasz Frajtag – z kilku prób zdecydowanie najgroźniejsza okazała się ta w wykonaniu grającego trenera. Gości w tym wypadku uratował słupek. W 18. minucie nic już jednak nie uchroniło beniaminka, gdy po szybkim kontrataku na listę strzelców wpisał się Skrzypek. Goście mieli w końcówce pierwszej połowy jeszcze swoją sytuacje, ale strzał Mączkowskiego minimalnie chybił celu.
W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Częściej zagrażali bramce gospodarze, ale chojniczanie starali się rewanżować. Po rzucie wolnym uratował pniewian Vakhula wybijając piłkę z linii bramkowej. Po drugiej stronie sytuacje bramkowe mieli chociażby wspomniany Vakhula czy Adam Wachoński. Goście w ostatnich minutach zaryzykowali grę z lotnym bramkarzem, ale nie przyniosło to korzyści, wprost przeciwnie. Co prawda okazję bramkową miał Mike Correira, ale z gola cieszyli się tylko gospodarze. Po szybkim kontrataku Hoły umieścił piłkę w siatce i ustalił wynik meczu.
Red Dragons Pniewy – Red Devils Chojnice 3:0 (2:0)
Bramki: Vakhula (4), Skrzypek (18), Hoły (39)
foto: Pniewy24.pl