“Ważniejsze jest to, jak rozwijamy młodych zawodników oraz jak przygotowujemy ich mentalnie i taktycznie do gry na najwyższym poziomie”

12.02.26Utworzono
/uploads/assets/6681/576823484_1474171624716576_1123555092669496528_n.jpg
Nowy trener BSF ABJ Powiat Bochnia, a do niedawna Ruchu Chorzów – Roman Vakhula – odpowiedział na trzy pytania dotyczące niedawno zakończonych mistrzostw.

Ukraiński szkoleniowiec podkreśla, że kluczowy jest rozwój młodych zawodników i wskazywanie im właściwej ścieżki rozwoju. Poniżej prezentujemy odpowiedzi Romana Vakhuli.

 

FOGO Futsal Ekstraklasa: Jak oceniłby Pan poziom sportowy tegorocznych Mistrzostw Europy w futsalu — tempo gry, intensywność oraz organizację najmocniejszych reprezentacji?

 

Roman Vakhula: Tegoroczne mistrzostwa Europy stały na bardzo wysokim poziomie. Większość zespołów zaprezentowała intensywne tempo gry oraz dużą dojrzałość taktyczną i fizyczną. Widoczna była wysoka jakość pracy nad detalami — zarówno w działaniach ofensywnych, jak i defensywnych. Czołowe reprezentacje imponowały także przygotowaniem motorycznym, co pozwalało im utrzymywać wysoką jakość gry przez cały turniej.

 

Po tym, co zobaczyliśmy w półfinałach — co dziś, Pana zdaniem, najbardziej decyduje o sukcesie na takim turnieju?

 

Moim zdaniem o sukcesie decyduje przede wszystkim umiejętność gry pod ciągłą presją oraz odpowiednie zarządzanie meczem przez sztab szkoleniowy w kluczowych momentach. Bardzo duże znaczenie ma również posiadanie zawodników przyzwyczajonych do gry w spotkaniach o wysokiej intensywności emocjonalnej i dużych wymaganiach mentalnych.

 

To był trzeci z rzędu turniej finałowy reprezentacji Polski i jednocześnie nasz najsłabszy występ — bez ani jednego punktu. Jednocześnie w finale mamy Hiszpanię, której liga nie ma limitów obcokrajowców. Skoro więc problemem nie są same limity i przepisy, to gdzie, Pana zdaniem, leży prawdziwa przyczyna słabszego występu reprezentacji Polski?

 

W mojej ocenie słabszy występ reprezentacji Polski nie ma jednej, jednoznacznej przyczyny. To efekt wielu czynników: przygotowania, doświadczenia na najwyższym poziomie, jakości rywalizacji ligowej, a także bieżącej formy zawodników. Same przepisy czy limity nie są tu kluczowym problemem — ważniejsze jest to, jak rozwijamy młodych zawodników oraz jak przygotowujemy ich mentalnie i taktycznie do gry na najwyższym poziomie. Uważam, że ten turniej powinien zostać potraktowany jako cenna lekcja. Pokazał, nad czym musimy jeszcze pracować. Jeśli odpowiednio przeanalizujemy to doświadczenie, może ono przynieść wymierne efekty w kolejnych latach.


fot. Ruch Chorzów