Wrócić na podium

05.05.26Utworzono
/uploads/assets/6801/img_4756.jpg
Zdobycie Pucharu Polski okupione było ogromnym wysiłkiem, ale czas wrócić do rywalizacji o mistrzostwo kraju. W środę Rekord wraca do walki o medale — z zamiarem ponownego stanięcia na podium po rocznej przerwie.

Nieprzerwanie w latach 2011–2024 Rekord plasował się na podium mistrzostw Polski. Poprzedni sezon był jednak najsłabszy od lat, mimo że bielszczanie zakończyli rozgrywki na czwartej pozycji. Teraz przed zespołem prowadzonym przez Chusa Lopeza stoi trudne zadanie powrotu do ligowej czołówki — i nie będzie to łatwe wyzwanie.

 

Rekord zakończył fazę zasadniczą na piątym miejscu, co można uznać za wynik poniżej oczekiwań. Słabsza pierwsza runda i wyraźna poprawa w drugiej sprawiły, że do fazy play-off bielszczanie przystępują jako zespół niżej rozstawiony — po raz pierwszy od momentu przywrócenia dodatkowej rundy.

 

Jedno jest jednak pewne — w 2026 roku Puchar Polski trafił już w ich ręce. W niedzielę Rekord sięgnął po siódme trofeum, pokonując w dwumeczu Constract Lubawa — Gra w finale pucharu to dla nas zarówno zaszczyt, jak i odpowiedzialność. Zdobycie tego trofeum pokazuje, że Rekord wciąż tu jest i chce dalej wygrywać — powiedział trener bielszczan, Chus Lopez. Kolejny puchar można już wstawić do gabloty, ale to maj odpowie na pytanie, na co jeszcze stać Rekord.

 

W środę, przed kamerami TVP Sport, bielszczanie zmierzą się z GI Malepszy Leszno w pierwszym meczu ćwierćfinałowym play-off — Drużyna wyjdzie na boisko zmotywowana, by awansować do półfinału. Leszno to świetny zespół, bardzo silny przeciwnik — te mecze będą niezwykle zacięte — ocenił Lopez.

 

Rekord pokonał już GI Malepszy w 29. kolejce obecnego sezonu zasadniczego. W Bielsku-Białej liczą na podobny scenariusz, by wypracować solidną zaliczkę przed rywzalizacją w Lesznie.