2:4
Sobota26.09.2026, 13:00
3:4
Sobota26.09.2026, 16:00
2:4
Sobota26.09.2026, 18:00
4:2
Niedziela27.09.2026, 14:00
6:3
Niedziela27.09.2026, 16:00
0:4
Niedziela27.09.2026, 18:00
7:4
Niedziela27.09.2026, 18:00
2:6
Niedziela27.09.2026, 20:00
W 2017 roku Słoneczny Stok Białystok awansował do Futsal Ekstraklasy. Inauguracja przypadła na mecz z Gattą Zduńska Wola - i przypadła wszystkim kibicom do gustu. Firańczyk już w 1 minucie zdobył bramkę dla gospodarzy, ostatecznie zakończył mecz z trzema trafieniami, a niezwykle emocjonujące spotkanie zakończyło się remisem 5:5. I to dzięki Firańczykowi - bo ostatniego gola Marcin strzelił w ostatniej minucie.
W sumie zdobył w lidze 19 goli, kończąc sezon jako dziewiąty strzelec ligi. W kolejnym sezonie poprawił ten wynik: zakończył rozgrywki z 22-oma trafieniami. Jego gra zrobiła wrażenie m.in. w Jelczu-Laskowicach i od tego sezonu jest zawodnikiem Acany Orła. Długo nie mógł wpisać się na listę strzelców, ale w ostatnim, wygranym 8:2 meczu z AZS UŚ Katowice wykorzystał podanie Mykoli Morozova i dość ekwilibrystycznie uderzeniem piętą zdobył wymarzoną bramkę.
Teraz jedzie na spotkanie z byłymi kolegami z drużyny. - Wracam do Białegostoku do domu. Na pewno będzie dużo znajomych i rodzina na meczu. Spotkanie na boisku z kolegami, z którymi grałem po kilka lat razem, będzie wyjątkowe... - nie ukrywa emocji Marcin.
Może odegrać wielką rolę w meczu. A także przed meczem, bo przecież zna rywali wyśmienicie. - Z trenerem Chusem Lopezem nie rozmawiałem na temat MOKSu - twierdzi jednak Firańczyk.
Co z tego wszystkiego wyniknie? Przekonamy się za trzy dni.
Tekst: Krzysztof Dziedzic
Zdj. Jarek Frąckowiak / Acana Orzeł-Jelcz Laskowice